Wyprawa na wschód 212-205 p\xn\xe\x


Uporządkowawszy sprawy w zachodniej części państwa Antioch III przystąpił do realizacji wielkiego przedsięwzięcia: przywrócenia potęgi państwa z czasów założyciela dynastii – Seleukosa I Nikatora. pozycja tym Seleukida po poniesionej klęsce z Egiptem potrzebował podreperowania swojego prestiżu władcy-zdobywcy, oraz także napełnienia swego skarbca łupami wojennymi, zwłaszcza po poniesionych kosztach wojen z Ptolemeuszem i Achajosem. Ważnym celem wyprawy było również zdobycie kontroli ponad wschodnimi szlakami handlowymi.

Armia, jaką zmobilizował Antioch do tej wyprawy, liczyła odkąd 50 do 60 tys. żołnierzy (dla porównania Aleksander szeroki ruszając w rozpadlina Azji pył odkąd 35 do 40 tys. żołnierzy), oraz realizacja całej koncepcji nie była rzeczą prostą, jako że oderwane części imperium Seleucydów na Wschodzie, to znaczy partia wobec panowaniem Parnów-Dahów i Baktria zdążyły przedtem prędzej okrzepnąć i pokrzepić osobisty potencjał. W tej ostatniej doszło do zmiany dynastii panującej – nowym władcą był Eutydemos.

Pierwszym etapem wyprawy była Armenia, która wcześniej nie należała przede wszystkim do monarchii Seleucydów, luźno z trudem uznając jej zwierzchnictwo. władca Armenii Artakses I poddał się Antiochowi nie widząc szans na walkę z jego armią. Antioch zadowalając się trybutem pozostawił go na tronie, oddając mu za żonę swoją siostrę. później trusia wkroczył do Medii i jej stolicy Ekbatany (210 p.n.e.), gdzie obrabował świątynię księżniczka Anaitis w celu podreperowania swoich funduszy, nadzwyczaj potrzebnych na dalszą wyprawę.

Z Medii wyruszył do Partii, iżby wygnać Parnów, którymi władał Arsakes II. Ten, nie widząc szans na sprawny opór, wycofał się do Hyrkanii, dokąd również podążyła za przed wojsko Antiocha, wywalczając sobie przejazd na mocy masyw Elburz w przełęczy Labos w nadzwyczaj trudnych warunkach. tymczasem Seleukida nie mógł, ani doścignąć, ani zaćmić Arsakesa. Najprawdopodobniej doszło do układów i porozumienia, w umysł którego Arsakes II uznał zwierzchność Antiocha III, w miejsce za co ten formalnie uznał go za króla. przede wszystkim Antioch zdołał zasymilować sobie Partię i Hyrkanię, tymczasem nie mógł ich utrzymać. skutkiem tego nie osiągnął mężczyzna jednego z celów wyprawy, co w przyszłości miało ułatwić katastrofalne skutki dla jego państwa.

Po opuszczeniu Partii, Seleukida podążył nadal na Wschód, iżby odwojować dla swojej dynastii Baktrię. W kraju tym, zwanym na mocy historyków „państwem Greków baktryjskich”, rządy sprawował Eutydemos, kto obalił dynastię Diodotydów. również i tutaj nie mógł Antioch zmóc przeciwnika – znamienne, że walki trwały aż dwa lata (208-206 p.n.e.), co wskazuje na to, że władca Baktrii był zdolnym wodzem i trudnym przeciwnikiem dla Antiocha. na koniec niewiele niewątpliwie na rzecz kampanii baktryjskiej. w każdym wypadku nie udało się Seleukidzie zaćmić Eutydemosa i nareszcie doszło do porozumienia: Eutydemos pozostał na swoim władztwie z oficjalnym tytułem królewskim, uznając zwierzchnictwo Antiocha III, oraz swojego syna Demetriusza pył ożenić z córką Seleukidy, przypieczętowując w ten maniera przymierze wśród monarchami. Takie sytuacja porozumienia wskazują na to, że po pierwsze: całkowite i bezwzględne mores Baktrii Seleucydom nie było w danej chwili możliwe; oraz po drugie, po zrozumieniu własnej bezsilności, trafiły do Antiocha argumenty władcy baktryjskiego, że dalsza starcie wśród nimi wyczerpie ich obu, oraz skorzystają na tym z trudem ludy środkowoazjatyckie w poprzek łatwe robota wyczerpanej walkami krainy, oraz pozostawiając tuż przy władzy Eutydemosa i jego potomków kraj Seleucydów zyskiwałoby przedmurze zabezpieczające ich przed naporem barbarzyńców. Przykład Parnów-Dahów w Partii aż zbyt wyraźnie przemawiał Antiochowi do wyobraźni i tym łatwiej przyjął argumentację Eutydemosa. z dwojga złego Antioch wolał tuż przy władzy jego dynastię na czele na wpół (de facto całkowicie) niezależnego buforowego państewka, aniżeli chaos w prowincji i perspektywa dalszych walk o ich utrzymanie, oraz nawet całkowitą jej utratę dla środkowoazjatyckich koczowników.

Po uzupełnieniu niezbędnych zapasów i otrzymaniu kontyngentu słoni bojowych odkąd Eutydemosa, oraz także gwarancji bezpiecznego przemarszu na mocy Baktrię, Antioch na czele swojej armii przekroczył Hindukusz, wkraczając do Indii. Realnych szans na rządy w tym kraju przede wszystkim nie pył żadnych. Najprawdopodobniej kierowała Antiochem ochota dorównania Aleksandrowi Wielkiemu – iżby w ten maniera podnieść wpływ swojego panowania. pozycja tym niepoślednią rolę odgrywała ochota zdobycia bogatych łupów – czyli to w poprzek zagarnięcie siłowe, czyli również jako dary odkąd miejscowego władcy lub władców, jako że usytuowanie polityczna w tym regionie, po upadku potomków sławnego Czandragupty nie przedstawiała się jednolicie. Terenami, na które wkroczył Antioch władał pewien Sofogasenos (Subhagasena), kto nie próbował nawet układać oporu, z trudem z początku poddał się zwierzchności potężnego Seleukidy, obdarowując go różnymi dobrami, słoniami i przyrzekając symetryczny trybut. Na tym etapie podróży Antioch postanowił zawrócić do swojej stolicy w Syrii.

Droga powrotna prowadziła na mocy Arachozję, Drangianę i Karmanię i była swego rodzaju pochodem tryumfalnym zwycięskiego wodza i zdobywcy. Miejscowi, lokalni satrapowie poszczególnych krain, nieodwołalnie podporządkowywali się potężnemu królowi. Dotarłszy do Zatoki Perskiej (205 p.n.e.) Antioch postanowił zorganizować się na Półwysep Arabski, gdzie leżało bogate kupieckie miasto Gerrha, będące portem tranzytowym na szlaku handlowym z Indii do Gazy i Aleksandrii. Seleukida postanowił zarezerwować to bogate miasto, bądź również je przynajmniej złupić. Miejscowe władze, w celu pozostawienia ich w spokoju, postanowiły się okupić, na co Antioch z zapałem przystał otrzymując nadzwyczaj wysokie dary w srebrze, korzeniach i wonnościach. syty bogactw i sławy trusia powrócił na mocy Babilonię do Syrii.

Znamienny pozostaje fakt, że w czasie wschodniej wyprawy, przede wszystkim Antiochowi nie udało się zrealizować najważniejszego celu wyprawy, czyli przywrócenia realnej jedności państwa z czasów jego założyciela, t,j. likwidacji secesji poszczególnych terytoriów:

Jedyną korzyścią, oczywiście nie bez znaczenia, było podniesienie rangi i znaczenia swojej osoby i państwa, jak również, olbrzymie bogactwa, jakie przywiózł z wyprawy, które wysoko podreperowały królewski skarbiec.